Groza, kryminał, popkultura i... jazz

Nasza robota polega na tym, by zmusić widzów do tego, by przejmowali się naszymi obsesjami.

Martin Scorsese

Moje tekstyMoje książki
Dziennikarz, pisarz, miłośnik jazzu

Dziennikarz, pisarz, miłośnik jazzu

Współprowadzący audycję „Gra wstępna” w Antyradiu. Przez prawie dekadę pracował w dziale kultury „Newsweek Polska”, pisał dla „Tygodnika Powszechnego”, „Gazety Wyborczej”, „Rzeczpospolitej”, „Przekroju” i „Nowej Fantastyki”. W latach 2017-2019 kierował redakcją “Playboya”. Autor dwóch unikatowych na skalę europejską książek o Stephenie Kingu: „Stephen King: instrukcja obsługi” (2019) i „Sprzedawca strachu” (2014), a także kryminałów, powieści grozy i powieści dla młodzieży

Dowiedz się więcej

Oczywiście, że jestem plagiatorem. Oglądam cudze filmy i kradnę z nich ile wlezie. Ale robię to mądrze i zawsze wszystko zmieniam. - Tony Scott

Dzień Dobry TVN

Rozmowa w Dzień Dobry TVN o „Kronikach zbrodni”:
Zagadki kryminalne, których do dziś nie udało się rozwiązać. Czy istnieje zbrodnia doskonała?

Dowiedz się więcej

Polecają

  • Wciąga od pierwszych słów! Z każdą następną stroną jest jeszcze ciekawiej! Lockdown to gotowy materiał na trzymający w napięciu thriller dziejący się w opanowanej przez wirusa współczesnej Warszawie. Pozbawiona sentymentów prawdziwa walka o „ukochane” życie w brutalnym świecie gangsterskich elit! Wielkie pieniądze i upokorzenie versus niesłabnąca nadzieja i moc prawdziwej miłości! Trzymający w napięciu filmowy thriller!

    Bartłomiej Topa o "Lockdownie"
    Bartłomiej Topa, aktor o „Lockdownie”
  • Soczysta kryminalna proza, która pędzi na złamanie karku. Nie tracąc przy tym z pola widzenia polskiej rzeczywistości i współczesności. Zapnijcie pasy i przekonajcie się o tym sami.

    Mariusz Czubaj o Lockdownie
    Mariusz Czubaj, pisarz o „Lockdownie”
  • Jeżeli Robert Ziębiński prowadzi samochód w takim tempie, jak czytelników przez fabułę, to powinien mieć odebrane prawo jazdy. Nie zdążyłem zapiąć pasów, a znalazłem się w epicentrum pandemicznego chaosu. „Lockdown” to odarta z subtelności gra o najwyższą stawkę, okraszona przemocą, pieniędzmi i seksem z jedną niepisaną zasadą – uważaj na kobiety, którymi kieruje żądza przetrwania.

    Okoń w sieci o Lockdownie
    Okoń w sieci, bloger o „Lockdownie”
  • „Lockdown” to niebezpieczna gra, której finał zapiera dech w piersi. Polecam serdecznie.

    Alicja Sinicka o "Lockdownie"
    Alicja Sinicka, pisarka o „Lockdownie”
  • Przerażająca tajemnica ukryta w mazurskich lasach trzyma w napięciu aż do ostatniej strony. Historia, osadzona w oddanych z pieczołowitością realiach lat pięćdziesiątych XX wieku, mrozi krew w żyłach i fascynuje. Czekam z niecierpliwością na kolejną część!

    Paulina Gałązka
    Paulina Gałązka, aktorka o „Dniu wagarowicza”
  • Mroczniej niż u Kinga. Krwawiej niż u Bakera. Brutalny slasher, którego akcja została osadzona w głębokim PRL-u. Polecam.

    Robert J. Szmidt
    Robert Szmidt, autor „Szczurów Wrocławia” o „Dniu wagarowicza”
  • Usiane lasami i jeziorami Mazury to miejsce magiczne, ale w mroku tej pięknej krainy czai się prawdziwa groza. Robert Ziębiński po mistrzowsku uchwycił ją w niezapomnianej historii, która przeraża do głębi i każe wam zadać sobie pytanie, czy to się dzieje naprawdę.

    Przeczytajcie ją… i przekonajcie się o tym sami! Ale nie wińcie mnie, jeśli po tej lekturze długo nie będziecie mogli zasnąć.

    Graham Masterton
    Graham Masterton o „Dniu wagarowicza”
  • Ta książka ma wszystko to, czego zabrakło filmowi Bartosza M. Kowalskiego „W lesie dziś nie zaśnie nikt”. I gdyby reżyser poczekał, to Robert Ziębiński mógłby mu zaoferować praktycznie gotowy scenariusz na pierwszy polski slasher. A z pewnością scenariusz lepszy, niż ten, który Kowalski napisał z Zaradek i Kwiecińskim. Bowiem „Dzień wagarowicza” to zdecydowanie książka bardzo filmowa. I w tym tkwi jej siła.

    Dzika Banda
    Dzika Banda o „Dniu wagarowicza”
  • „Furia” jest boska! Autor ma świetne pióro, złośliwe i barwne. I, co mnie zaskoczyło, doskonale wnika w kobiecą duszę. Nie podejrzewałam faceta o tę zdolność, a tu proszę. A jaka brawurowa pierwsza scena, godna „Californication”. Do tego bardzo dobrze opisana kobieca seksualność, która nie popada w stereotypy.

    Anna Fryczkowska, pisarka o "Furii"
    Anna Fryczkowska, pisarka o „Furii”
  • Absolutna torpeda dla niegrzecznych dziewczynek, których spora dawka jest we wszystkich grzecznych dziewczynkach w Polsce. We mnie także. Polecam rozkosznie.

    Aleksandra Konieczna, aktorka o "Furii"
    Aleksandra Konieczna, aktorka o „Furii”

Zobacz oceny moich książek na lubimyczytac.pl i zostań moim fanem!