Czarny Staw

Czarny Staw - okładka

Opis książki

Nikt nie wie, jak głęboki jest Czarny Staw.
Nikt.
No, może poza samym diabłem…

Burzliwy rozwód rodziców Kamila powoduje radykalną zmianę w jego życiu. Z wielkiego miasta wyprowadza się na dosłowny koniec świata, do rodzinnego domu matki, położonego w Czarnym Stawie. Relacje między mamą i babcią są, delikatnie mówiąc… skomplikowane. Wszystko przez to, że dziadek Kamila zaginął wiele lat temu, od tamtej pory babcia za całe zło na świecie obwinia mężczyzn.

Dzięki nowym znajomym Kamil odkrywa mroczne legendy krążące wokół lokalnego jeziora…
W okolicy dzieją się dziwne rzeczy. Dodatkowo Kamila zaczynają dręczyć koszmary, w których tonie w czarnej wodzie. Wraz z przyjaciółmi postanawia odkryć tajemnicę kryjącą się w odmętach jeziora.

Niebawem okaże się, że tylko on może uratować miasteczko…
Książka zapowiada cykl powieści dla młodzieży inspirowanych postaciami z dawnych polskich legend. Pierwsi czytelnicy wskazują na podobieństwa klimatu powieści do serialu „Stranger Things”. A to chyba dobra rekomendacja…

Dane szczegółowe

ISBN: 9788380536883
Liczba stron: 223
Data premiery: 25 marca 2020 r.

Deszcz, prędkość, asfalt i opony – każda z tych rzeczy uznała się za byt niepodległy (czyli taki, który nie widzi potrzeby współżycia z innym), a nasz samochód zaczął tańczyć jak bohaterowie „Deszczowej piosenki”.

„Czarny Staw” Robert Ziębiński

Przygotujcie się na historię pełną grozy, nierozwikłanych tajemnic oraz nadnaturalnych mocy. Na staw tak czarny i głęboki, że tylko Diabeł może w nim zamieszkać – nawet nie zdajecie sobie sprawy, jak prawdziwie brzmią te słowa…

Ewe25 (lubimyczytac.pl)

Świetna, mroczna i serio straszna powieść, nie tylko dla młodzieży. Porównywalne klimaty do świetnych creepy powieści:
Zmorojewo, Czarny młyn, Tajemnica mroku.

Matylda Saresta (lubimyczytac.pl)

No cóż, ciary po plecach idą. Bo tam, gdzie pada słowo ‚zło’, gdzie jest zimno, mrocznie i niesamowicie tak powinno się dziać. Do Czarnego Stawu chyba bym nie pojechała, ale przeczytałam chętnie. Lektura wciąga jak Czarny Staw, tyle że nie zabija 🙂

Dorota (lubimyczytac.pl)